No ekhm... No mamy ferie, no! Obiecująco zapowiadające się 2 tygodnie! Nie pasuje mi tu tylko ta cyfra, albo po prostu słowo "tygodnie", czy nie milej byłoby wstawić tam miesiące?! Jednak dzielnie przetrwamy męki do czerwca, aby potem dostać odpowiednie wynagrodzenie - WAKACJE. Jeszcze trochę...;) Liceum nic nie zmieni, nie próbujcie nawet być prorokami.
Co miało być wczoraj? SHOPPING!
udany, udany, udany, udany.
Uśmiechające się buty, torebki, bluzki, spodnie, szaliki aż z witryn sklepowych wołały do nas MAMOO!
...Nie bez powodu tłumaczyliśmy mamom przekroczone limity na naszych kartach. . Aż trudno uwierzyć, że to tylko jeden wiosenny outfit.
Jutro nocka u Romy - nareszcie wypróbujemy nowe kremy BB, juhuuuu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz